Aplikacje i sprzęt, bez których nie wyobrażam sobie pracy

Z tematem produktywności ściśle związane jest używanie przeróżnych apek, usług i gadżetów. Ich stosowanie nie jest niezbędne, ale w wielu przypadkach bardzo umila i ułatwia życie.

Oto lista narzędzi, z których korzystam na codzień i bez których, prawdę mówiąc, nie wyobrażam sobie normalnej pracy.

Aplikacje / usługi:

  • Nozbe [komputer + mobile] – mój aktualny task manager. Daleko mu do doskonałości i posiada sporo irytujących rozwiązań interfejsu użytkownika. Ponadto, nie jest to tanie narzędzie (bliko 30 zł miesięcznie dla jednego użytkownika). W przeszłości dość intensywnie korzystałem z Todoista, który prawdę mówiąc jest znacznie potężniejszy (umożliwia praktycznie dowolne filtrowanie zadań dzięki tworzeniu prostych zapytań). Zdarza się, że od czasu do czasu migruje swoje taski właśnie do Todoista, ale i tak przeważnie prędzej czy później wracam do Nozbe. Chyba najbardziej odpowiada me feeling i sposób korzystania tego narzędzia. Bardzo cenię sobie także możliwość przypisywania długości trwania do zadań, czego niestety nie ma w Todoist.
  • Google Calendar [komputer] – korzystam z wersji webowej. Mam zintegrowane dwa kalendarze – służbowy i prywatny, dzięki czemu wszystkie spotkania mam na jednym widoku z możliwością filtrowania widoków. 
  • Kalendarz na telefonie [mobile] – domyślna appka iOS. Jest ok. Odpowiada mi bardziej niż odpowiednik od Google’a.
  • Mail [komputer + mobile] – czyli domyślna aplikacja do obsługi poczty wbudowana w macOS i iOS. Dobrze integruje się z Gmailem, aczkolwiek w ostatnim czasie aplikacja na telefonie nie synchronizuje się prawidłowo z wersją na desktopa. Maile zarchiwizowane na komputerze nadal widnieją w aplikacji na telefonie. Zaczyna mnie to irytować, ale ufam, że to tylko tymczasowy bug.
  • Google Drive [komputer + moible] – podobnie jak w przypadku kalendarza posiadam dwa konta, służbowe i prywatne. Konto prywatne rozszerzyłem do wersji 100GB i trzymam tam większość plików prywatnych, dzięki czemu nie obawiam się o crash systemu lub utratę komputera. Alternatywny backup do chmury robię za pośrednictwem iCloud.
  • Evernote [komputer + mobile] – lądują tam wszystkie notatki, checklisty, opisane procesy. Aktualnie także w Evernote powstają pierwsze szkice moich tekstów na bloga.
  • GoodNotes [tablet] – aplikacja do ręcznego notowania na iPadzie. Korzystam z niej w szczególności na spotkaniach i delegacjach, na które zabieram tablet (korzystanie z laptopa podczas spotkań służbowych przeważnie nie jest mile widziane). Dzięki temu mogę robić notatki i mieć dostęp do poczty, kalendarza i Nozbe, gdy jest to niezbędne. Dużą zaletą tej aplikacji jest możliwość eksportowania dokumentów pod postacią PDFów do Evernote’a czy Nozbe.
  • Google Sheets [komputer + mobile] – Excel w wersji online. Jedna z moich najukochańszych aplikacji. Po prostu uwielbiam robić tabelki, obliczenia, analizy. Google Sheets posiada już całkiem mocno rozbudowane funkcje, np. tabele przestawne, czy możliwość importowania danych z innych arkuszy. Oczywiście Excel nadal góruję pod względem funkcji, ale aktualny zestaw w zupełności mi wystarcza. Dodatkowo bardzo cenię sobie automatyczną synchronizację i możliwość łatwego współdzielenia dokumentów.

Kilka pomniejszych, ale bardzo przydatnych narzędzi:

  • Skitch [komputer] – prosta aplikacja na macOS do robienia screenshotów, prostej obróbki i wprowadzania tekstu lub innych elementów graficznych (np. strzałek). Aplikacja jest bezpłatna i bardzo dobrze integruje się z Evernote (ten sam producent).
  • Cam Scanner [mobile] – tworzy skany dokumentów. Dobra integracja z Evernote.
  • Text Expander [komputer] – umożliwia zapisywanie fragmentów tekstów pod wybranymi skrótami literowymi. Dla przykładu, gdy wpisuje !pl na ekranie pojawia się pełna stopka wraz z danymi kontaktowymi. Dzięki temu oszczędzam mnóstwo czasu na wpisywaniu często używanych tekstów.
  • Grammarly [komputer + mobile] – usługa, która sprawdza poprawność gramatyczną, interpunkcyjną i stylistyczną tekstów w języku angielskim.  Uzbraja mnie w dużą pewność siebie szczególnie podczas pisania maili (których trzaskam kilkadziesiąt w ciągu dnia). Dzięki Grammarly wiem, że nie narobiłem byków w tekście. Niestety, aktualnie nie ma wsparcia dla aplikacji Mail na macOS. 🙁 
  • Franz [komputer] – integruje kilka komunikatorów pod jednym dachem. W moim przypadku, gdy tylko do samej pracy korzystam z trzech różnych instant messangerów (Telegram, Google Hangouts, Whassup), możliwość zebrania wszystkiego pod jednym okienkiem jest niesamowicie wygodna.
  • Pocket [komputer + mobile] – zapisuję w nim artykuły z sieci, które będę chciał kiedyś przeczytać.

Nie posiadam appki do rozwijania nawyków typu Habitify, czy Strides. Staram się nie pracować jednocześnie nad wieloma nawykami na raz, dlatego umieszczam sobie reminder w Nozbe + śledzę postępy w swoim notesie/dzienniku.

Sprzęt

  • MacBook Pro – podstawowa wersja 2017 (bez touchbara). Jest szybki, ma świetny ekran, trzyma kilka godzin na baterii. Nie doświadczam żadnych zawieszeń. Dzisiaj nie wyobrażam sobie pracy na innym komputerze. Wsiąkłem we flow pracy w systemie macOS.
  • iPhone – model Xs. Do pracy jest ok 😉
  • iPad Pro 10’5 + rysik – z tabletu korzystam do konsumpcji multimediów (Netflix, Youtube) oraz czytania książek na aplikacji Amazona. Zabieram go na każdy wyjazd służbowy (jego obsługa jest zdecydowanie wygodniejsza w samolocie niż komputera). Dodatkowo dokupiłem rysik, który w połączeniu z apką GoodNotes zastąpił mi fizyczny notes i stosy karteczek. 
  • AirPods (1 gen) – zdaję sobie sprawę z tego, że te słuchawki nie powalają designem, ale są naprawdę mega praktyczne i wygodne. Szybko parują się z iPadem. Nie ma żadnych problemów z przełączaniem między telefonem, komputerem a tabletem. Jakość dźwięku jest na zadowalającym poziomie. Praktycznie nie trzeba się martwić o bieżące ładowanie dzięki obudowie, która pełni funkcję powerbanku dla słuchawek. 
  • Notes – zwyczajny fizyczny zeszyt ;-), który pełni funkcję mojego dziennika. Planuję zakup Moleskine’a.
  • FreeNAS – zbudowany od zera NAS, na którym archiwizuję pliki i robię backupy TimeMachine MacBooka.

Autor: Patryk Leszczyński

Jestem wielbicielem skreślania zadań z listy to-do w możliwie najefektywniejszy sposób :). Nie nawidzę zaległości. W wolnym czasie uczę się programowania.